To jest moja sześcioletnia koteczka Businka, mieszkająca u mojej matki w Odessie. Nie mogłam zabrać ją ze sobą do Warszawy, ale wydaje mi się, że Busia nie ma nic przeciwko - za oknem morze, a lato w Odessie trwa dwa razy dłużej niż w Polsce.
Mimo tego zimy tam też mroźne są. Uszyłam okrągłe legowisko o śriednice 48 cm z resztek dzianin i fleece'u (polaru).
A to jest smutny Kari, któremu nie pozwolono przeprowadzać testy miękości nowej poduszki. =)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz